gejzerowe uśmiechy

Czas chyba zająć się i tą częścią bloga. Gejzerowym uśmiechem są po prostu... storczyki. Nie tylko te, które kupujemy w kwiaciarniach czy w marketach, interesują mnie również gatunki botaniczne.

Opiszę tu w prosty, nieprofesjonalny sposób swoich ulubieńców, perypetie z nimi związane i radości, bo tych dostarczają najwięcej. Również opisywać będę malutkie sadzonki storczyków botanicznych, które chciałabym doprowadzić do kwitnienia.

Nie jest to możne najłatwiejsze zadanie, bo sama również mam niewielkie doświadczenie w tym kierunku, ale... do odważnych świat należy.

niedziela, 7 października 2012

COŚ na obciętym pędzie...

COŚ, wyrastający na obciętym pędzie kwiatostanowym wstawionym do szklanki, okazał się... również pędem! A ja myślałam, że to keiki rosnące w przyspieszonym tempie.  Ano, zobaczymy, co z tego wyrośnie :-)


2 komentarze:

  1. Chyba już podrosło, czekam na dalsze...
    Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lepiej późno niż wcale :-). Przepraszam, że dopiero teraz odpowiadam. Pęd w szklance, jak na razie, zatrzymał rozwój - nie zasycha, nie widać wzrostu bocznego pędu kwiatostanowego, czy dwóch oczek ponad nim. Może bliżej wiosny coś się ruszy.
    A przede wszystkim witam i pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń