gejzerowe uśmiechy

Czas chyba zająć się i tą częścią bloga. Gejzerowym uśmiechem są po prostu... storczyki. Nie tylko te, które kupujemy w kwiaciarniach czy w marketach, interesują mnie również gatunki botaniczne.

Opiszę tu w prosty, nieprofesjonalny sposób swoich ulubieńców, perypetie z nimi związane i radości, bo tych dostarczają najwięcej. Również opisywać będę malutkie sadzonki storczyków botanicznych, które chciałabym doprowadzić do kwitnienia.

Nie jest to możne najłatwiejsze zadanie, bo sama również mam niewielkie doświadczenie w tym kierunku, ale... do odważnych świat należy.

niedziela, 16 września 2012

usychający pęd z keiki

Mój eksperyment wchodzi w fazę końcową. Pęd umieszczony w literatce zaczął zasychać, trzeba więc było keiki przenieść szybko do podłoża. Dobrze, że obie sadzonki mają korzonki, łatwiej im będzie przystosować się do nowych warunków
Teraz zostaje śledzić dalszy ich rozwój.

Przed miesiącem wstawiłam następny pęd kwiatostanowy do wody. Zdziwiło mnie, że wyrasta na nim "cosik", w zupełnie innym miejscu niż oczko posmarowane maścią samoróbką. A miałam zakończyć eksperymentowanie :-)
tak wygląda smarowane oczko
COŚ
COŚ wyrasta w pierwszego oczka od dołu, które nie smarowałam

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz