gejzerowe uśmiechy

Czas chyba zająć się i tą częścią bloga. Gejzerowym uśmiechem są po prostu... storczyki. Nie tylko te, które kupujemy w kwiaciarniach czy w marketach, interesują mnie również gatunki botaniczne.

Opiszę tu w prosty, nieprofesjonalny sposób swoich ulubieńców, perypetie z nimi związane i radości, bo tych dostarczają najwięcej. Również opisywać będę malutkie sadzonki storczyków botanicznych, które chciałabym doprowadzić do kwitnienia.

Nie jest to możne najłatwiejsze zadanie, bo sama również mam niewielkie doświadczenie w tym kierunku, ale... do odważnych świat należy.

środa, 18 lipca 2012

Dracula simia

Przyszedł czas na zmierzenie się z uprawą Draculi. Pierwszym zakupem jest Dracula simia, której kwiat przypomina pyszczek małpki i pachnie pomarańczami :-).
Występuje w południowym Ekwadorze i w wilgotnych lasach Peru na wysokości 1000-2000 m n.p.m. Nie zalicza się do dużych Dracul, jest to mały epifit, dobrze rosnący w temperaturach od chłodnych do ciepłych, wilgotność powyżej 70% z dobrą cyrkulacją powietrza.
Korzenie ma ładne, zdrowe, będą dwa nowe przyrosty. Liście troszeczkę przypieczone słońcem, ale to nie jest problem, ważne że jest zdrowa.
Mam nadzieję, że i z Draculami sobie poradzę :-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz