gejzerowe uśmiechy

Czas chyba zająć się i tą częścią bloga. Gejzerowym uśmiechem są po prostu... storczyki. Nie tylko te, które kupujemy w kwiaciarniach czy w marketach, interesują mnie również gatunki botaniczne.

Opiszę tu w prosty, nieprofesjonalny sposób swoich ulubieńców, perypetie z nimi związane i radości, bo tych dostarczają najwięcej. Również opisywać będę malutkie sadzonki storczyków botanicznych, które chciałabym doprowadzić do kwitnienia.

Nie jest to możne najłatwiejsze zadanie, bo sama również mam niewielkie doświadczenie w tym kierunku, ale... do odważnych świat należy.

czwartek, 22 marca 2012

Keiki Embreea herrenhusana

Pisałam wcześniej, że odcięłam keiki od jednej z roślin. Roślinka ma się dobrze, a bałam się, że za wcześnie oddzieliłam je od rośliny-matki. Na razie stoi w ogrzewanej szklarence. Za podłoże służy mu seramis, drobniejsza kora z pumeksem, pod spodem jest sphagnum.


Roślina dobrze wygląda. Jest silna i zdrowa, i mam nadzieję, że będzie się równie szybko rozwijała jak pozostałe. Przy matecznej pseudobulwie też zaczęło się dziać - wyrasta nowa pseudobulwa.


Jest to chyba jedyny storczyk, który rozwija się u mnie w bardzo szybkim tempie. Teraz tylko życzyć sobie, by w takim samym tempie zakwitła, chociaż do kwitnienia ma jeszcze sporo czasu :-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz