gejzerowe uśmiechy

Czas chyba zająć się i tą częścią bloga. Gejzerowym uśmiechem są po prostu... storczyki. Nie tylko te, które kupujemy w kwiaciarniach czy w marketach, interesują mnie również gatunki botaniczne.

Opiszę tu w prosty, nieprofesjonalny sposób swoich ulubieńców, perypetie z nimi związane i radości, bo tych dostarczają najwięcej. Również opisywać będę malutkie sadzonki storczyków botanicznych, które chciałabym doprowadzić do kwitnienia.

Nie jest to możne najłatwiejsze zadanie, bo sama również mam niewielkie doświadczenie w tym kierunku, ale... do odważnych świat należy.

wtorek, 24 maja 2011

Nowa szklarenka

Moje maluchy tak szybko rosną, trzeba było pomyśleć o nowym lokum dla nich. Chciałam większą szklarenkę, ale już nie mieli na stanie. Po dwóch tygodniach zaproponowano mi trochę mniejszą, a że nie było na co czekać, kupiłam ją. Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło - szklarenka mieści się na parapecie za oknem.

Miejsca w niej jeszcze jest sporo, ale już nie planuję większych zakupów. Dojdą jeszcze trzy storczyki, które zamówiłam w kwietniu, w tym jedna sadzonka phalaenopsis mariae. Pozostałe dwa to phal floresensis i phal leuddemanniana. Ciekawa jestem, jak u mnie się zaaklimatyzują. No, ale trzeba jeszcze trochę cierpliwie poczekać

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz