gejzerowe uśmiechy

Czas chyba zająć się i tą częścią bloga. Gejzerowym uśmiechem są po prostu... storczyki. Nie tylko te, które kupujemy w kwiaciarniach czy w marketach, interesują mnie również gatunki botaniczne.

Opiszę tu w prosty, nieprofesjonalny sposób swoich ulubieńców, perypetie z nimi związane i radości, bo tych dostarczają najwięcej. Również opisywać będę malutkie sadzonki storczyków botanicznych, które chciałabym doprowadzić do kwitnienia.

Nie jest to możne najłatwiejsze zadanie, bo sama również mam niewielkie doświadczenie w tym kierunku, ale... do odważnych świat należy.

niedziela, 1 maja 2011

Co w szklarence piszczy...

Święta, święta i po świętach a już mamy następny długi weekend 
Korzystając ze spokoju i weny, ja również podzielę się, co w szklarenkach - i nie tylko w szklarenkach - piszczy
Wiosna, niczym niecierpliwa zalotnica, wpadła w amok strojenia, jakby się bała, że coś się opóźni, z czymś nie zdąży... Zdąży, zdąży, jak co roku, przystroić się jak oblubienica we wszystkie dostępne kolory, by przywabić do siebie muszki, żuczki i inne owady. Z roztańczonej zalotnicy stanie się niedługo panią Lato, ale to jeszcze trochę czasu potrwa

Moje hybrydki na regale, też nie zasypiają. Tu też trwa gorączkowy pośpiech, żeby szybciej, żeby więcej. A dla mnie radość, że są coraz większe, zdrowsze i piękniejsze. Przybywa im korzeni i nowych liści, a może niedługo będą również pędy

Kingidium philippinensis, przyszyte do podkładki z xaxim, niedługo skończy rok życia, a mnie cieszy, że wreszcie zrozumiałam jej mowę, znajdując najbardziej optymalne warunki dla jej wzrostu
nawet sphagnum zazieleniło się ładnie
Teraz zajrzymy do lokatorów szklarenki, w której robi się coraz ciaśniej, a w drodze są już następne sadzonki, które też trzeba będzie gdzieś ulokować. Trzeba będzie pomyśleć o dodatkowym mieszkanku, żeby rozładować trochę ciasnotę szybko rozrastających się ulubieńców.

Najpierw zajrzymy do pierwszej części szklarenki:
I rząd od góry to:
- phal stuartiana var nobilis, która po stracie części korzonków (przemrożone), odbudowuje system korzeniowy od nowa
- phal sumatrana
- phal javanica
- dendrobium aphyllum - sadzonka żyje, ale coś jej nie odpowiada

II rząd od góry:
- phal venosa
- phal pallens - plamy na liściach przybladły, pędzik kwiatowy zaczyna rosnąć, ale zmyślnie jest schowany pod liściem, jakby się bała, że za wcześnie go wypatrzę

III rząd od góry:
- phal mok choi yew
- paphiopedilum malipoense 'gigant' - ten roczny gigant wystawia moją cierpliwość na próbę, tak powoli rośnie
- phal micholitzii

Przejdziemy teraz do drugiej części szklarenki:
I rząd od góry:
- phal hieroglyphica pokazuje nowy listek
- phal mariae - okaleczona, ale walka o życie wygrana, odbuduje liście tak jak odbudowuje nowe korzonki.
- phal Joshua Irvin Ginsberg jak na razie odpoczywa, jakby wolniej się aklimatyzuje

II rząd od góry:
- phal amboinensis - tak zakorzonkowanej rośliny jeszcze nie widziałam. Dosłownie, ostatnio zaczyna wypuszczać podwójne korzonki
- phal cornu cervi alba x equestris alba nareszcie widać, że zdecydowała się rosnąć, widać malusieńki nowy listeczek, ale za mały jeszcze, by go uchwycić.

A w kuwetce też sporo się dzieje. Do rocznych Vand doszła mała phal micholitzii i phal zebrina, która straciła wszystkie korzenie, prócz jednego. Odrastają nowe korzonki i widać, że listek też przyrasta.
Phal violacea 'blue' nareszcie tworzą nowe listki w miejsce tych, które straciły - to cieszy, zwłaszcza, że w pewnym momencie zostały... tylko same korzonki.

Do zaprezentowania zostały jeszcze dwa roczne paphiopedilum

Po lewej stronie stoi paphiopedilum malipoense 'gigant' - prawdziwy gigant, wystawiający moją cierpliwość na próbę. Rośnie niezmiernie powoli :-). A obok stoi rówieśnik paphiopedilum sukhakulii extra self. Obydwa sabotki są w tym samym "wieku"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz