gejzerowe uśmiechy

Czas chyba zająć się i tą częścią bloga. Gejzerowym uśmiechem są po prostu... storczyki. Nie tylko te, które kupujemy w kwiaciarniach czy w marketach, interesują mnie również gatunki botaniczne.

Opiszę tu w prosty, nieprofesjonalny sposób swoich ulubieńców, perypetie z nimi związane i radości, bo tych dostarczają najwięcej. Również opisywać będę malutkie sadzonki storczyków botanicznych, które chciałabym doprowadzić do kwitnienia.

Nie jest to możne najłatwiejsze zadanie, bo sama również mam niewielkie doświadczenie w tym kierunku, ale... do odważnych świat należy.

poniedziałek, 11 kwietnia 2011

coraz więcej kwiatów

Phalaenopsis equestris 'rosea' rozwija coraz więcej kwiatków. Są roztomiłe, drobniutkie i nie podwiązane do podpórki. Gdybym je usidliła, przywiązała do podpórki, straciłby tak wiele. Po przekwitnięciu będę musiała ją przenieść z koszyczka, w którym już się nie mieści, do trochę większej doniczki gęsto podziurkowanej. Im więcej dziurek w doniczce, tym lepsza cyrkulacja powietrza przy korzeniach, które szybciej przesychają. Na razie na wierzchu koszyczka położyłam kilka kawałeczków sphagnum, żeby trochę wilgoci utrzymywało się jednak. Koszyczek nie stoi obecnie w szklarence lecz na półce biblioteczki, by kwiatki dłużej się utrzymały na roślinie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz