gejzerowe uśmiechy

Czas chyba zająć się i tą częścią bloga. Gejzerowym uśmiechem są po prostu... storczyki. Nie tylko te, które kupujemy w kwiaciarniach czy w marketach, interesują mnie również gatunki botaniczne.

Opiszę tu w prosty, nieprofesjonalny sposób swoich ulubieńców, perypetie z nimi związane i radości, bo tych dostarczają najwięcej. Również opisywać będę malutkie sadzonki storczyków botanicznych, które chciałabym doprowadzić do kwitnienia.

Nie jest to możne najłatwiejsze zadanie, bo sama również mam niewielkie doświadczenie w tym kierunku, ale... do odważnych świat należy.

sobota, 26 marca 2011

Zmiany u maluchów

Mamy już kilka dni kalendarzowej wiosny, bo ta astronomiczna zaczęła się wcześniej. Przyszedł czas, by zajrzeć do storczykowego żłobka, sprawdzić korzonki i... zmienić im lokum na większe. Teraz będą miały więcej przestrzeni do wykorzystania, a może z czasem towarzystwo się powiększy. Zobaczymy :-)

najmłodsza gromadka w komplecie
Zmieniłam im podłoże i pojemnik
po lewej stronie stoi kuwetka z maluchami
Nie będą już koczowały na kaloryferze, by złapać więcej ciepła, teraz mają miejsce w ogrzewanej szklarence.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz