gejzerowe uśmiechy

Czas chyba zająć się i tą częścią bloga. Gejzerowym uśmiechem są po prostu... storczyki. Nie tylko te, które kupujemy w kwiaciarniach czy w marketach, interesują mnie również gatunki botaniczne.

Opiszę tu w prosty, nieprofesjonalny sposób swoich ulubieńców, perypetie z nimi związane i radości, bo tych dostarczają najwięcej. Również opisywać będę malutkie sadzonki storczyków botanicznych, które chciałabym doprowadzić do kwitnienia.

Nie jest to możne najłatwiejsze zadanie, bo sama również mam niewielkie doświadczenie w tym kierunku, ale... do odważnych świat należy.

wtorek, 15 lutego 2011

Szklarenka

No i wreszcie dotarła :-)

Rozpakowanie paczki zajęło mi prawie godzinę. Najpierw mnóstwo papieru pakowego, potem kilometry folii bąbelkowej i nareszcie właściwy karton, w którym była szklarenka zapakowana. Uff, aż się spociłam z wrażenia :-)

W środku kartonu szklarenka też była owinięta folią bąbelkową. Po wyjęciu i złożeniu jej tak wygląda. Są to trzy tacki i pięć małych doniczek w komplecie.
Oczywiście, nie wytrzymałam zbyt długo i zrobiłam pierwszy rozruch, wstawiając do niej kilka doniczek ze storczykami i dodatkowo podstawki z wodą, bo jeszcze nie mam przetłumaczonej na polski instrukcji obsługi. 

Do środka wstawiłam również termometr z higrometrem, na którym była temperatura początkowa 21 stopni i wilgotność 65%
Szklarenka nagrzewa się bardzo szybko. Po godzinie czasu na termometrze miałam już 23 stopnie i 85% wilgotności. Taką temperaturę i wilgotność mam w Przechowalni dopiero po 4 godzinach grzania.

Dla porówniania podam wymiary:
Przechowalnia; góra: dł 45cm, szer 35, wys 25cm. Dolna część: dł 37cm i szer 27cm
Szklarenka: dł: 52cm, szer:  42,5cm, wys: 26cm

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz