gejzerowe uśmiechy

Czas chyba zająć się i tą częścią bloga. Gejzerowym uśmiechem są po prostu... storczyki. Nie tylko te, które kupujemy w kwiaciarniach czy w marketach, interesują mnie również gatunki botaniczne.

Opiszę tu w prosty, nieprofesjonalny sposób swoich ulubieńców, perypetie z nimi związane i radości, bo tych dostarczają najwięcej. Również opisywać będę malutkie sadzonki storczyków botanicznych, które chciałabym doprowadzić do kwitnienia.

Nie jest to możne najłatwiejsze zadanie, bo sama również mam niewielkie doświadczenie w tym kierunku, ale... do odważnych świat należy.

niedziela, 9 stycznia 2011

Phalaenopsis Philadelphia (Phal. Wiganiae)

Na tej Phalaenopsis widać dokładnie dobroczynne działanie Przechowalni. Po miesięcznym "pobycie" w Przechowalni zauważam zmianę koloru korzeni, które odzyskują piękny jasny i zdrowy welamen, a od kilku dni obserwuję, że buduje się nowy liść, który jeszcze jest za mały, bym mogła go uwiecznić na zdjęciu. Cieszy mnie, że nie stracę pięknego storczyka, o którego martwiłam się, że nie przeżyje transportu, nie był bowiem zbyt dobrze zabezpieczony przed chłodem, zwłaszcza nocnym. Jest nadzieja, że odbuduje szybko korzenie i liście, co powinno zaowocować nasadzeniem pędów kwiatowych i kwitnieniem.

nieśmiało wychyla się ze stożka wzrostu nowy listek

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz