gejzerowe uśmiechy

Czas chyba zająć się i tą częścią bloga. Gejzerowym uśmiechem są po prostu... storczyki. Nie tylko te, które kupujemy w kwiaciarniach czy w marketach, interesują mnie również gatunki botaniczne.

Opiszę tu w prosty, nieprofesjonalny sposób swoich ulubieńców, perypetie z nimi związane i radości, bo tych dostarczają najwięcej. Również opisywać będę malutkie sadzonki storczyków botanicznych, które chciałabym doprowadzić do kwitnienia.

Nie jest to możne najłatwiejsze zadanie, bo sama również mam niewielkie doświadczenie w tym kierunku, ale... do odważnych świat należy.

niedziela, 9 stycznia 2011

Paphiopedilum hybr. wielkokwiatowa

Sabotek tylko chwilę odpoczął po z rzuceniu ostatnich kwiatów a już widać, że czuje przedwiosenne podmuchy. Chociaż do wiosny jest jeszcze trochę czasu, widać spieszno mu przywitać ją nowymi liśćmi i przyrostami.

nowy przyrost rośnie przy starszej z roślin

nowy listek pokazał się na młodszej z roślin
Po krocionogach i ślimaczkach w podłożu nie ma już ani śladu. Widać im nierozcieńczony płyn do naczyń - którym przelałam mokre podłoże - nie bardzo posłużył, bo wyniosły się z doniczki gdzie pieprz rośnie.
Drobna uwaga
Uprzednio namoczone podłoże w doniczce przelałam nierozcieńczonym płynem do naczyń, by po półgodzinie działania płynu, wypłukać go dokładnie z doniczki. W ten sposób zyskałam nowe doświadczenie. Zamiast stosowania radykalnej chemii, czy od razu wymiany podłoża - co naraża roślinę na szok i aklimatyzację w nowych warunkach - wystarczył płyn do naczyń. Zaoszczędziłam w ten sposób stresu sobie i przede wszystkim roślinie. Na dowód tego są powyższe zdjęcia, że płyn do naczyń nie tylko służy naszym naczyniom w kuchni, ale i storczykom. Płyn może być dowolny, jaki używamy na co dzień w kuchni. Próby robiłam ze zwykłym "Ludwikiem" i z "W5". Można go również zastosować w przypadku innych szkodników, żerujących na korzeniach czy w podłożu, przelewając nim korzenie czy podłoże, pamiętając przy tym, że płyn należy po 15-30 minutach dokładnie wypłukać z korzeni czy z podłoża. Ja w tym przypadku robię to pod bieżącą letnią wodą - pod kranem lub pod prysznicem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz