gejzerowe uśmiechy

Czas chyba zająć się i tą częścią bloga. Gejzerowym uśmiechem są po prostu... storczyki. Nie tylko te, które kupujemy w kwiaciarniach czy w marketach, interesują mnie również gatunki botaniczne.

Opiszę tu w prosty, nieprofesjonalny sposób swoich ulubieńców, perypetie z nimi związane i radości, bo tych dostarczają najwięcej. Również opisywać będę malutkie sadzonki storczyków botanicznych, które chciałabym doprowadzić do kwitnienia.

Nie jest to możne najłatwiejsze zadanie, bo sama również mam niewielkie doświadczenie w tym kierunku, ale... do odważnych świat należy.

niedziela, 23 stycznia 2011

Kingidium Philippinensis

Od zeszłego roku już kilka razy zmieniało "mieszkanie". Sadzonka trafiła do mnie najpierw w koszyczku, gdzie korzonki ładnie się rozrastały, ale przyszedł czas, że koszyczek zrobił się za ciasny, trzeba było pomyśleć o czymś większym. Po różnych perypetiach Kingidium zakotwiczyło na większym kawałku kory z czarnego bzu, ale i tu długo miejsca nie zagrzało rozpychając się korzonkami na różne strony. W końcu wymyśliłam. Kupiłam xaxim i przeniosłam sadzonkę wraz ze sphagnum na nową podkładkę. To już będzie mieszkanie docelowe, na którym będzie się rozrastać do woli, a może doczekam się również kwitnienia :-)

docelowe lokum Kingidium philippinensis
Korzenie są już pięknie porozrastane, sadzonka jest silna i zdrowa, tylko brakuje nowych liści - od zeszłego roku ma tylko jeden dość ładnie wykształcony. Może w tym roku ruszy z miejsca. Podkarmię go trochę nawozem ze zwiększoną zawartością azotu i potasu. Powinno pomóc :-)

Po raz pierwszy użyłam xaxim jako podkładki, dlatego sadzonka otrzymała osobną etykietę, żeby notować obserwacje. Lepsza, być może, byłaby podkładka z kory dębu korkowego, tylko że jest to już dużo większy wydatek. Za takiej samej wielkości jak xaxim podkładka z kory dębu korkowego kosztuje około 60 pln, za xaxim zapłaciłam 8 pln. Teraz zostanie obserwacja, jak roślina zachowa się na niej.

Post edytowany:
Przed chwilą dowiedziałam się, że storczyk powinien wisieć "głową" w dół, żeby w stożku wzrostu nie utrzymywała się woda, która doprowadza do gnicia i śmierci rośliny.  Dziękuję koleżance z Forum, która zwróciła mi na to uwagę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz