gejzerowe uśmiechy

Czas chyba zająć się i tą częścią bloga. Gejzerowym uśmiechem są po prostu... storczyki. Nie tylko te, które kupujemy w kwiaciarniach czy w marketach, interesują mnie również gatunki botaniczne.

Opiszę tu w prosty, nieprofesjonalny sposób swoich ulubieńców, perypetie z nimi związane i radości, bo tych dostarczają najwięcej. Również opisywać będę malutkie sadzonki storczyków botanicznych, które chciałabym doprowadzić do kwitnienia.

Nie jest to możne najłatwiejsze zadanie, bo sama również mam niewielkie doświadczenie w tym kierunku, ale... do odważnych świat należy.

niedziela, 21 listopada 2010

Paphiopedilum hybryda

Bardziej popularną nazwą, którą używamy - zamiast łacińskiej - jest sabotek lub pantofelek Venus.
Kupiłam go w dniu otwarcia Leroy-Merlin w naszym mieście, tj. 6 listopada br. Niewiele ich było, bo raptem 4 sztuki a wśród nich ten jeden jeszcze z nierozwiniętymi pąkami
paphiopedilum hybryda wielkokwiatowy
Nie czekałam długo na rozwinięcie pierwszego z pączków, raptem kilka dni. To monstrualny okaz, jakiego wcześniej nie widziałam.




w pełnym rozkwicie
W towarzystwie swojego bliskiego kuzyna wygląda jak Goliat

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz