gejzerowe uśmiechy

Czas chyba zająć się i tą częścią bloga. Gejzerowym uśmiechem są po prostu... storczyki. Nie tylko te, które kupujemy w kwiaciarniach czy w marketach, interesują mnie również gatunki botaniczne.

Opiszę tu w prosty, nieprofesjonalny sposób swoich ulubieńców, perypetie z nimi związane i radości, bo tych dostarczają najwięcej. Również opisywać będę malutkie sadzonki storczyków botanicznych, które chciałabym doprowadzić do kwitnienia.

Nie jest to możne najłatwiejsze zadanie, bo sama również mam niewielkie doświadczenie w tym kierunku, ale... do odważnych świat należy.

wtorek, 30 listopada 2010

Kwitnący krewniak Paphiopedilum hybryda

W jednym z postów wstawiłam "zdjęcie rodzinne" obu sabotków. Dzisiaj pokażę kwiat paphiopedilum maudiae.
kwiat sabotka - najstarszego z moich storczyków
 Jest o wiele mniejszy, delikatniejszy, subtelniejszy od hybrydy wielkokwiatowej. Wiele ze mną przeszedł. Regularne potopy w doniczce, okresowe susze, mycie pod zimnym prysznicem. Dobrze tylko, że nie "wpadłam na pomysł" przesadzenia go do zwykłej ziemi. Dzisiaj ma odpowiednią troskę, odpowiednie podłoże i odpowiedni nawóz. A widać to wszystko po wielkości kwiatu, który nawet nie miał takich wymiarów jak w dniu zakupu. Opłacało się dać mu to, czego potrzebował :-)
wymiary kwiatu przy odpowiedniej pielęgnacji

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz