gejzerowe uśmiechy

Czas chyba zająć się i tą częścią bloga. Gejzerowym uśmiechem są po prostu... storczyki. Nie tylko te, które kupujemy w kwiaciarniach czy w marketach, interesują mnie również gatunki botaniczne.

Opiszę tu w prosty, nieprofesjonalny sposób swoich ulubieńców, perypetie z nimi związane i radości, bo tych dostarczają najwięcej. Również opisywać będę malutkie sadzonki storczyków botanicznych, które chciałabym doprowadzić do kwitnienia.

Nie jest to możne najłatwiejsze zadanie, bo sama również mam niewielkie doświadczenie w tym kierunku, ale... do odważnych świat należy.

sobota, 20 listopada 2010

Falenopsis bordowo brązowy

16 sierpnia br. przyniosłam do domu następnego falenopsisa z kwiaciarni. Był potwornie brudny. Na liściach gruba warstwa kurzu nawet nie wzruszyła kwiaciarki. Wstyd mi było nieść go w dłoni, zapakowałam go w reklamówkę. Kwiaty miał prześliczne - purpurowe z brązowym żyłkowaniem. Dopiero w domu, oglądając go przez lupę, dojrzałam, że jest zaatakowany przędziorkiem. Ściągałam do domu najbardziej zaatakowane czy okaleczone rośliny, albo one mnie ku sobie przyciągały.

zdjęcie nie jest w stanie oddać piękna kwiatów

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz