gejzerowe uśmiechy

Czas chyba zająć się i tą częścią bloga. Gejzerowym uśmiechem są po prostu... storczyki. Nie tylko te, które kupujemy w kwiaciarniach czy w marketach, interesują mnie również gatunki botaniczne.

Opiszę tu w prosty, nieprofesjonalny sposób swoich ulubieńców, perypetie z nimi związane i radości, bo tych dostarczają najwięcej. Również opisywać będę malutkie sadzonki storczyków botanicznych, które chciałabym doprowadzić do kwitnienia.

Nie jest to możne najłatwiejsze zadanie, bo sama również mam niewielkie doświadczenie w tym kierunku, ale... do odważnych świat należy.

poniedziałek, 13 sierpnia 2012

Kwitnące Masdevallie

Wakacje mają się coraz bliżej ku końcowi, u mnie w kuwetach przybywa kwiatów. Maleńka Masd. wageneriana v. pteroglossa powoli okwita, zostały jej jeszcze trzy kwiatuszki. Za to wyczekiwana Masdevallia coccinea xantina pokazuje pojedynczy kwiat może nie tak duży, ale bardzo ładny. Dolne ostrogi są sporo krótsze od górnej. Kwitnie już od kilku dni.
Masdevallia herradurae całkiem mnie zaskoczyła, bo w gąszczu nowych przyrostów pojawił się jeden, jedyny kwiat, a właściwie mikroskopijny kwiatuszek z długimi, strzelistymi ostrogami. Kwiat jest ciemno buraczkowy, prawie czarny z jaśniejszym środkiem
jednogroszówka przy tym kwiatuszku to olbrzym :-)
Zostało zaprezentować obsypaną pąkami Masdevallia sugar baby. Nie spodziewałam się, że będzie tak obficie kwitła
W doniczce naliczyłam siedem pąków. To dopiero będzie widok! :-)

Noce robią się coraz chłodniejsze, nie wszystkie z Masdevallii znoszą chłody poniżej 15 stopni Celsjusza, kupiłam w markecie ogrodniczym agrowłókninę (wiosenną) chroniącą rośliny przed chłodem. Okryłam nią szczelnie obydwie kuwety z Masdevalliami i zostawię przez noc za oknem. Rano będzie wiadomo, na ile mata ochronna była skuteczna. Skoro chroni wczesne wiosenne wysiewy warzyw przed nocnymi przymrozkami, to ochroni moje storczyki przed zbytnim wychłodzeniem. Szkoda mi je pozbawiać świeżego powietrza.