gejzerowe uśmiechy

Czas chyba zająć się i tą częścią bloga. Gejzerowym uśmiechem są po prostu... storczyki. Nie tylko te, które kupujemy w kwiaciarniach czy w marketach, interesują mnie również gatunki botaniczne.

Opiszę tu w prosty, nieprofesjonalny sposób swoich ulubieńców, perypetie z nimi związane i radości, bo tych dostarczają najwięcej. Również opisywać będę malutkie sadzonki storczyków botanicznych, które chciałabym doprowadzić do kwitnienia.

Nie jest to możne najłatwiejsze zadanie, bo sama również mam niewielkie doświadczenie w tym kierunku, ale... do odważnych świat należy.

niedziela, 29 lipca 2012

Masdevallie i upały

Wczoraj chyba było apogeum, w cieniu termometr wskazywał 35 stopni Celsjusza! To nie jest temperatura dla dla chłodolubów! Trzeba było ruszyć głową i coś wymyślić. Dobrze, że miałam dwa jednakowe plastikowe pojemniki. Do jednego z nich włożyłam zamrożony wkład do lodówek turystycznych i na to wstawiłam pojemnik z roślinami
Ale za bardzo spodem uciekało mi zimno z rozmrażanego wkładu, tym samym wkład krócej chłodził.
Dzisiaj wpadłam na pomysł, żeby odizolować trochę spód pierwszego pojemnika. Miałam w zapasie niepotrzebny kawałek izolacyjnej maty zagrzejnikowej - równie dobrze może być aluminiowa folia spożywcza. Przycięłam kawałek na spód pojemnika i paski na boki, w ten sposób zimno "idzie" na górę, czyli bezpośrednio na spody doniczek, schładzając je początkowo do temperatury 14 stopni. Mija już 2,5 godziny a spód dalej trzyma tę temperaturę. W pojemniku stoją chłodoluby - nie wszystkie, bo się nie zmieściły, ale najważniejsze, że stoi w nim Dracula simia i Masd. coccinea xantina, która już za chwilę powinna całkiem rozwinąć pąk
Masdevallia coccinea xantina - pąk
 Pozostałym muszą wystarczyć kostki lodu wrzucane do kuwety i częste zraszanie. I na koniec kwitnąca gromadka Masdevallii. Nie są to wszystkie, ponieważ część dopiero nasadza pąki, pochowane między liśćmi
Masdevallia hybryda
Masdevallia floribunda
Masdevallia sugar baby
Masdevallia wageneriana var. pteroglossa

sobota, 21 lipca 2012

Pierwszy korzonek

Na keiki rosnącym na obciętym pędzie wstawionym do wody, rośnie już całkiem duży korzonek. Jeszcze czekam kiedy pojawi się na następnym keiki, rosnącym poniżej. Zgrubienia już widzę na trzonie, ale samych korzonków jeszcze nie ma. Mam nadzieję, że jeszcze się pojawią.

A tak wygląda keiki, które wyhodowane było bezpośrednio na roślinie matecznej. Już w zeszłym roku mogłam je odciąć i samodzielnie posadzić do doniczki.
Może w przyszłym sezonie po raz pierwszy zakwitnie :-)

środa, 18 lipca 2012

Czas pokazać moje masdevallie. Nie są to oczywiście wszystkie, są to miniatury
masdevallie
Masdevallia floribunda
Masdevallia leucantha, którą mam od Laury
Masdevallia polysticta x barleana -
tu jest tylko część, pozostała jest w drugiej doniczce
Masdevallia red wing
Masdevallia snow cone
Masdevallia wageneriana var. pteroglossa


Masdevallia wageneriana var. pteroglossa
Dracuvallia tristesita
Masdevallia barlaeana
Wszystkie ładnie się rozrastają. Przy okazji zaprezentuję pozostałe. Ostatnie upały niezbyt dobrze wpływały na ich rozwój. Było stanowczo za gorąco, niektóre zasuszyły pąki, innym nie przeszkadzało to tak bardzo, ale co chwilę biegałam do okna i spryskiwałam je zimną wodą.

Dracula simia

Przyszedł czas na zmierzenie się z uprawą Draculi. Pierwszym zakupem jest Dracula simia, której kwiat przypomina pyszczek małpki i pachnie pomarańczami :-).
Występuje w południowym Ekwadorze i w wilgotnych lasach Peru na wysokości 1000-2000 m n.p.m. Nie zalicza się do dużych Dracul, jest to mały epifit, dobrze rosnący w temperaturach od chłodnych do ciepłych, wilgotność powyżej 70% z dobrą cyrkulacją powietrza.
Korzenie ma ładne, zdrowe, będą dwa nowe przyrosty. Liście troszeczkę przypieczone słońcem, ale to nie jest problem, ważne że jest zdrowa.
Mam nadzieję, że i z Draculami sobie poradzę :-)

Embreea herrenhusana

Przy okazji prezentacji nowej Embreea rodigasiana, czas zajrzeć do jej siostrzycy, Embreea herrenhusana. Ona również ładnie przyrasta i keiki również

 Obie rośliny rosną bezproblemowo :-)
Dla porównania zamieszczam zdjęcie całej rodzinki w mojej kolekcji, Embreea herrenhusana i rodigasiana
Na pierwszym planie jest keiki
Mam nadzieję, że obie Embreea nie będą sprawiały problemów i może kiedyś doczekam się ich pięknych, choć krótko kwitnących kwiatów.

Embreea rodigasiana

W mojej kolekcji zagościła druga z gatunku Embreea - Embreea rodigasiana. W Polsce nie mogłam jej znaleźć, ale z pomocą Asi wreszcie ją mam, tylko nie spodziewałam się, że będzie taka wielka :-) Rozmiar i tak nie gra roli, nie w przypadku poszukiwanych roślin. Dla mnie i tak będzie śliczna, czy ma rozmiar masdevallii wageneriana v. pteroglossa (5 cm), czy długość liścia (Embr. rodigasiana) wynosi ponad 35 cm.

Ma jedną dosyć ładnie wyrośniętą pseudobulwę i dwie małe. Już widać, że roślina zaczyna rosnąć.
Asiu, bardzo dziękuję za pomoc i pośrednictwo w jej kupnie :-**