gejzerowe uśmiechy

Czas chyba zająć się i tą częścią bloga. Gejzerowym uśmiechem są po prostu... storczyki. Nie tylko te, które kupujemy w kwiaciarniach czy w marketach, interesują mnie również gatunki botaniczne.

Opiszę tu w prosty, nieprofesjonalny sposób swoich ulubieńców, perypetie z nimi związane i radości, bo tych dostarczają najwięcej. Również opisywać będę malutkie sadzonki storczyków botanicznych, które chciałabym doprowadzić do kwitnienia.

Nie jest to możne najłatwiejsze zadanie, bo sama również mam niewielkie doświadczenie w tym kierunku, ale... do odważnych świat należy.

sobota, 29 października 2011

Co w kolekcji piszczy...

Wiosną, na początku kwietnia do domu przyniosłam zabiedzoną Miltonię. Miała liście wyblakłe z braku dostępu odpowiedniego (naturalnego) światła i słabe korzenie. Wymieniłam jej wtedy podłoże usuwając nadmiar sphagnum spomiędzy korzeni. Cały sezon, od końca maja - gdy minęło niebezpieczeństwo przygruntowych przymrozków - przetrzymałam ją  na parapecie za oknem nie licząc, że w tym roku zakwitnie. Miała codziennie rano i popołudniu zwilżane sphagnum, które dodałam na wierzch doniczki, by utrzymać odpowiednią wilgotność podłoża i żeby zbyt szybko nie przesychało. Liście nie były spryskiwane, bo taka wilgotność nie utrzymuje się zbyt długo na roślinie. Stała w skrzyneczce balkonowej - razem z Cambrią - której spód wyścieliłam nazbieranymi nad rzeką kamykami i zalałam wodą, by w ten sposób zapewnić obu roślinom odpowiednią wilgotność. Na parapecie zaokiennym mam słońce w bardzo wczesnych godzinach porannych i późnym popołudniem, co nie wpływało na rośliny negatywnie.
Wśród storczykarzy panuje przekonanie, że Miltonie są trudne w uprawie. Stosując takie zabiegi, jakie opisałam wyżej, moja Miltonia ma ładne, bez harmonijki liście a te, które są jeszcze widoczne, to pozostałość po pielęgnacji sklepowej. Niedawno, podczas moczenia storczyków i przy okazji dokładnego przeglądu zauważyłam, że na pseudobulwach, jeszcze ukryte wśród liści rosną dwa pędy kwiatostanowe! Nie sądziłam, że tak szybko będę cieszyła się jej kwiatami, tym bardziej, że nie wiem jakiego będą koloru. Pędy są jeszcze schowane, ale jak trochę bardziej podrosną, na pewno je uwiecznię na zdjęciach, dokumentując ich rozwój.
Takie momenty najbardziej cieszą, kiedy jesteśmy mile zaskakiwani.

Masdevallia Sugar Baby

Gromadka Masdevallii powiększyła się o jeszcze jeden egzemplarz. Dzięki uprzejmości koleżanki w mojej kolekcji zagościła Masdevallia Sugar Baby, prawdziwe słodkie maleństwo :-) Nie, nie kwitnie, ale jej kwiaty łatwo można wygooglać w grafikach.
Masdevallia Sugar Baby
(m.veitchiana x m. floribunda)

Roślina jest we wspaniałej kondycji, zdrowa i ... cieszę się, że mam ją w swojej kolekcji :-)
Wiosną, gdy będzie widać, że rośliny wznawiają wegetację, otrzyma nową, glinianą doniczkę. Na razie nie będę jej ruszała, żeby zdążyła się zaaklimatyzować w nowych warunkach.

niedziela, 23 października 2011

Jumellea gracilipes

Tak jak nie widać było wzrostu na Angraecum leonis, Jumellea gracilipes stosunkowo szybko zaaklimatyzowała się u mnie. Początkowo bałam się, że sobie z nią nie poradzę, ponieważ ciężko było cokolwiek znaleźć na jej temat na stronach polskojęzycznych. Pomogła pani Grażyna Siemińska i admin Wiki Forum dając wskazówki - dziękuję :-)
Z tego, co widać, warunki u mnie odpowiadają jej. Stoi na parapecie okna z północną wystawą, gdzie słońce zagląda bardzo wcześnie rano i późnym popołudniem przez 1-2 godziny.
W mieszance drobnej kory + węgla drzewnego + sphagnum korzenie szybko podjęły wzrost, co zaowocowało nowym liściem. Wierzch podłoża zraszany gdy widzę, że kawałeczki sphagnum z wierzchu  lekko przesychają. Mała uwaga. Jumellea nie może mieć zraszanych liści. Gdy woda dostaje się do kącików liści jest niebezpieczeństwo zagniwania. Nie stosuję zresztą spryskiwania liści u żadnych storczyków. Od tego jest pojemnik z mokrym keramzytem, na którym - na podstawkach - stoją doniczki z roślinami.
Roślinę prowadzę identycznie jak Cambrię czy Miltonię, ponieważ jej korzenie są delikatne i kruche. Rozpiętość liści około 30 cm i na to wygląda, że na pewno nie będzie to miniatura :-)

Storczykowe maluchy - ciąg dalszy

No i ciąg dalszy przeglądu storczykowych maluchów :-)
Phalaenopsis tetraspis po odbudowie systemu korzeniowego pokazuje nowy listek, jakby chciała przekazać, że już podjęła wzrost i jest gotowa do dalszego rozwoju :-)
Takie widoki cieszą każdego storczykomaniaka, który ma w swojej kolekcji storczykowe przedszkole.
Phalaenopsis floresensis x princess Kaiulani - ta młoda hybrydka też już podjęła wzrost ładnie wykształconym, dość dużym liściem. Aż zakwitnie za kilka lat, dopiero będzie wspaniały widok!
Phalaenopsis bronze maiden - kto by pomyślał, że tak szybko będzie się rozwijała pokazując przepiękne nakrapiane liście, które tylko zwiększają jej urodę :-)
Phalaenopsis java sunshine przeszła samą siebie. Jest to przecież tegoroczny maluch, który wyśmienicie się rozwija. Jeżeli będzie nasadzać tak piękne i duże liście i wzmacniać system korzeniowy, jak to robiła do tego pory, nie zdziwi mnie pęd kwiatostanowy, który rozwinie za rok o tej porze.
Bez zdjęcia jest Phalaenopsis parishii. Nie widać jeszcze oznak wzrostu, ale podejrzewam, że maluch narazie umacnia się bardziej w doniczce niż w części nadziemnej. Sadzonka ślicznie się trzyma i na pewno niedługo pokaże się nowy listek.
Phalaenopsis speciosa 'pink' x speciosa 'red'. To maleństwo trafiło do mnie razem z Phal parishii. Myślałam, że jej aklimatyzacja dłużej potrwa, ale kilka dni temu odkryłam, że będzie miała nowy listeczek! Cieszę się, bo Phalaenopsis speciosa, którą mam już od jakiegoś czasu, będzie miała ciekawą kuzynkę do towarzystwa :-).
Na koniec pokażę mieszkanki szklarenki nieogrzewanej
W lewym dolnym rogu stoi małe Angraecum leonis, na którym nie widać śladów rozwoju, nie urosło ani o milimetr. Obok, z prawej strony stoi reanimowana miniatura hybrydy Phalaenopsis. Po rocznej reanimacji w sphagnum dopiero niedawno podjęła wzrost. Było ich dwie. Miniatura w ciemniejszym kolorze nasadziła keiki, które ładnie się rozwijało. Wiosną, po oddzieleniu malucha od rośliny matecznej trzeba było utylizować obie rośliny, ujawniła się choroba grzybowa. Jaśniejsza z miniatur uchowała się.
Tak wyglądały obie przed rokiem gdy kwitły. Została ta z lewej strony - jaśniejsza
Mam cichą nadzieję, że i od niej w przyszłym sezonie doczekam się kwiatów.

"elsnerki"

Rośliny zakupione jakiś czas temu u pani Elsner (Niemcy) po okresie choroby wreszcie zaczęły wracać do zdrowia.
Phalaenopsis floresensis gnił nawet listek w stożku wzrostu - udało się go skutecznie usunąć; której trzeba było przyciąć liście ze zmianami chorobowymi - nareszcie nasadza nowy liść. Jest on nieznacznie zdeformowany, ale jest czyściutki. Nareszcie daje to nadzieję, że roślina zacznie się rozwijać prawidłowo

Od początku trzymana jest w sphagnum, co umożliwiło jej rozwój korzeni, tym samym wzmocnienia całej rośliny. Na wiosnę będzie ją można przenieść do klasycznej mieszanki podłoża.
Phalaenopsis lueddemanniana - sama radość patrzenia na jej pięknie rozwinięte liście bez śladów porażenia chorobą. Wszystkie porażone liście zostały po czasie usunięte. Najnowszy liść ma już 16 cm długości, poprzedni jest nieco krótszy. Również od początku przesadziłam ją do sphagnum, które wiosną wymienię
Została jeszcze sadzonka Phalaenopsis mariae, którą notorycznie zapominam sfotografować - naprawię to następnym razem :-). Sadzonka również jest posadzona w sphagnum, co pomogło mi wszystkie rośliny przywrócić do życia.

Przegląd sadzonek

To już jesień z nocnymi chłodami i porannymi mgłami a w szklarence pełnia rozwoju.
Phalaenopsis cornu-cervi 'alba' x equestris 'alba'. Długo nie dawała oznak życia, aż nasadziła basal keiki, które obecnie przerosło roślinę mateczną. Będzie żyła i może zobaczę jak rośnie również jej żywicielka i obie zakwitną - jeszcze daleka droga do tego.
basal keiki przerasta roślinę mateczną
Phalaenopsis sumatrana nareszcie w widoczny sposób pokazała, że rozpoczęła normalny rozwój nasadzając nowy, bardzo długo wyczekiwany liść
Phalaenopsis venosa zasuszyła pędzik ale w to miejsce jest nowy liść. Silniejsza roślina to nadzieja na lepsze kwitnienie
Phalaenopsis violacea blue. Obie sadzoneczki otrzymały niedawno osobne koszyczki. Nie chciałam, by podczas wzrostu poplątały się im korzonki, bo potem byłby kłopot z rozplątywaniem i mimowolnym uszkadzaniem ich. Na pewno nie obyłoby się bez odchorowania takiego zabiegu - wolę zawczasu oszczędzić im szoku.
Phalaenopsis hieroglyphica zaskoczyła mnie malusieńkim pędem - będzie kwitła! Roślina jest dobrze ukorzeniona, ładnie rozwinięta, jest więc szansa, że utrzyma pęd i zakwitnie. Na pierwsze kwiaty trzeba będzie jednak poczekać
Paphiopedilum malipoense 'gigant'. To maleństwo wreszcie zaczyna rosnąć pokazując śliczne listki
Ten 'gigant' wcale takim gigantem nie będzie, jeżeli mówimy o wielkości rośliny :-)

sobota, 22 października 2011

Phalaenopsis peloric

Phalaenopsis peloric w zeszłym roku ładnie i długo kwitła przedłużając pęd kwiatostanowy. W tym roku również zapowiada się dosyć obfite kwitnienie o ile nie rozmyśli się i nie zrzucie wcześniej pąków z braku dostatecznej ilości światła
Jest to jej pierwsze kwitnienie u mnie.

... koniec urlopu

Phalaenopsis amboinensis zrobiła sobie w tym sezonie urlop, by teraz pokazać nowy liść.
Może w przyszłym sezonie pokaże swoją kwitnącą urodę?

Phalaenopsis pallens - drugi kwiat

Phalaenopsis pallens rozochocona zachwytami nad jej pierwszym kwiatem, zdecydowała się na rozwinięcie następnych. Ładnie wygląda, gdy na łodyżce zamiast jednego kwitną dwa. Ten z lewej strony to starszy kwiat - kolor już blaknie, za to ten drugi - sami zobaczcie :-)
  ... i przesadzenie pallens znów się odwlecze. Widać, że im ciaśniej korzeniom w doniczce, tym obfitsze kwitnienie :-)

Phalaenopsis Go Philadelphia

Niedługo minie rok od jej kupna. Dotarła do mnie słabo ukorzeniona chociaż kwitnąca. Kwiaty bardzo szybko zrzuciła. Cały sezon odbudowywała system korzeniowy, by teraz wypuścić dwa pędy kwiatostanowe, na których będzie kwitła. Pierwszy pęd, ten niższy,  zatrzymał wzrost, by nowemu dać pierwszeństwo.
Cieszy taki widok, tylko czy rozwinie kwiaty przy coraz krótszym dniu?

czwartek, 20 października 2011

Masdevallia Amazon Tala Sca

Wczoraj  moja  gromadka masdevallii powiększyła się o Masdevallia Amazon Tala Sca. Nie znam jej rodziców chociaż krzyżówka jest bardzo ładna. Roślina dotarła do mnie w bardzo dobrej kondycji. Podczas transportu straciła jedną całą ostróżkę, co nie jest żadnym mankamentem, bo przy następnym kwitnieniu kwiaty pokażą się w całej okazałości. Myślałam, że kolor kwiatu będzie czerwony, ja go widzę jako ciemno łososiowy, wpadający w kolor pomarańczowy - jest piękny. A może to tylko moje subiektywne odczucia? :-)
Z tego co wyczytałam na forach w wątkach pani, która ją sprzedawała, roślina wymaga umiarkowanych temperatur. Podłoże: sphagnum z drenażem na spodzie doniczki lub drobna kora, węgiel drzewny, pumeks ogrodniczy i domieszka sphagnum. Od wiosny do jesieni trzymać w ogrodzie (może być balkon lub parapet zaokienny) w miejscach zacienionych. Przy podlewaniu uważać na nowe przyrosty, by ich nie zalać, żeby nie zagniwały. Przy korzeniach lubi wilgoć ale nie mokro, zwiększoną wilgotność wokół rośliny i zamgławianie. Można ją uprawiać według tabeli uprawy Masdevallia aquarius.

poniedziałek, 10 października 2011

... aż zakwitnie

Kiedy pod koniec lipca tego roku zamawiałam Masdevallię peristeria, nie przypuszczałam, że wynikną z tego kłopoty. 5 sierpnia otrzymałam paczkę a w niej... storczyka z osypanymi liśćmi.
po wyjęciu z paczki
próba ratowania rośliny, wymienione sphagnum i doniczka
Od razu reklamowałam roślinę, reklamacja została przyjęta. Umówiliśmy się, że nową roślinę otrzymam jesienią. Początkiem października otrzymałam ją, ale bez etykietki...
Jest to roślina "ogromna" w porównaniu z innymi miniaturami, które mam u siebie
Mierząc liść od podstawy do czubka, na centymetrze widać 18 centymetrów
Poprosiłam panią Grażynę Siemińską o możliwość zamieszczenia jej rośliny dla porównania z moją, za co jej serdecznie dziękuję
Jest to zdjęcie nr 2, które pochodzi z Forum Orchidarium. pl z działu Prezentacje (po kliknięciu w Prezentacje otworzy się strona).

Mam mieszane uczucia dotyczące otrzymanej rośliny. Moja Masdevallia peristeria mogła długo stać w szklarniach, gdzie była intensywnie nawożona. Po otrzymaniu jej trzeba było od razu przesadzać do większej doniczki, dlatego że doniczka o średnicy 8 cm wywracała się. Obecnie, jak widać na załączonych zdjęciach, masdevallia otrzymała stabilną, odpowiednio większą glinianą doniczkę.
Pewność, że jest to zamawiana przeze mnie roślina uzyskam dopiero, gdy roślina zakwitnie

niedziela, 9 października 2011

Phalaenopsis parishii

Przed kilkoma dniami do mojej przedszkolnej kolekcji doszła sadzoneczka Phalaenopsis parishii i malutka krzyżówka - towarzystwo dla Phalaenopsis speciosa - Phalaenopsis speciosa 'pink' x speciosa 'red'.

Obie sadzonki były od dawna na mojej liście zakupów, tylko stale coś nowego wyskakiwało.
Dla mnie jest to już ostatni dzwonek z zakupami malutkich sadzoneczek phalaenopsisów z agaru. Zmienia się pora roku, zmieniają warunki świetlne i temperaturowe, co maluchom zbytnio nie służy. Wolniej się aklimatyzują, spowolniony jest ich rozwój. Pozostałe bardzo ładnie się rozwijają dając nadzieję, że zimę przetrwają w dobrej kondycji.

Teraz zrobię małe podsumowanie rozwoju sadzonek w tym sezonie
Phalaenopsis floresensis x Princess Kaiulani
Phalaenopsis floresensis x Tsay Evergreen
rozsadzone do osobnych koszyczków Phalaenopsis violacea blue
Phalaenopsis Cassandra ładnie rozrośnięta czaruje ozdobnymi liśćmi
Phalaenopsis bronze maiden
Phalaenopsis violacea (blue) Malaysian
Phalaenopsis java sunshine, jej szybki wzrost zaskoczył mnie
Phalaenopsis bastianii
Kingidium minus x Phalaenopsis amboinensis
Dla korzonkow tej hybrydy każda dziurka jest dobra, by wyrwać się na wolność :-)
Phalaenopsis speciosa
Phalaenopsis equestris orange
Phalaenopsis mok choi yew
Phalaenopsis Guadelupe Pineda x venosa
Phalaenopsis zebrina straciła (odchorowała) ten sezon, ale jest nadzieja, że w przyszłym nadgoni straty
A już myślałam, że z Phalaenopsis sumatrana nic nie będzie.
Pokazał się liść więc jest nadzieja, że przyszły rok będzie dla niej łaskawszy

Dla moich przedszkolaków ten rok był bardzo łaskawy. Szybko się aklimatyzowały i podejmowały rozwój. Myślę, że zimę również dobrze zniosą. Najważniejsze, że nie było strat. Jedne z sadzonek rosły wolniej, inne trochę szybciej.