gejzerowe uśmiechy

Czas chyba zająć się i tą częścią bloga. Gejzerowym uśmiechem są po prostu... storczyki. Nie tylko te, które kupujemy w kwiaciarniach czy w marketach, interesują mnie również gatunki botaniczne.

Opiszę tu w prosty, nieprofesjonalny sposób swoich ulubieńców, perypetie z nimi związane i radości, bo tych dostarczają najwięcej. Również opisywać będę malutkie sadzonki storczyków botanicznych, które chciałabym doprowadzić do kwitnienia.

Nie jest to możne najłatwiejsze zadanie, bo sama również mam niewielkie doświadczenie w tym kierunku, ale... do odważnych świat należy.

niedziela, 31 lipca 2011

Jumellea gracilipes

Do mojej kolekcji zaczynam powoli wprowadzać inne gatunki storczyków. Pierwszym jest botanik Jumellea gracilipes

Bez pomocy takich jak ja storczykomaniaków, nie zdołałabym zgromadzić danych na temat jej uprawy. I tu należą się podziękowania dla pani Grażyny Siemińskiej oraz admina Forum OrchidsWiki - bez ich pomocy nie ruszyłabym z miejsca. Dziękuję.
Jumellea gracilipes
Storczyk średniej wielkości o umiarkowanych wymaganiach świetlnych, rosnący w wilgotnym sphagnum, mocowany na podkładkach z kory drzewa korkowego lub xaxim. Jest to sadzonka, która w sprzyjających warunkach powinna zakwitnąć w przyszłym roku. Kwitnie na krótkim pędzie pachnącym pojedynczym białym kwiatem z długą ostrogą.

Pochodzenie: Madagaskar, Komory
Temperatura uprawy: umiarkowana do ciepłej. W nocy 15-18 stopni Celsjusza, w ciągu dnia 20-28 stopni Celsjusza.
Miejsce: półcieniste
Wilgotność: powyżej 50%
 
Jumellea gracilipes posadziłam w glinianą doniczkę w mieszance drobnej kory i sphagnum (1:1) z niewielkim dodatkiem węgla drzewnego i śladową ilością vermiculitu. Będę obserwowała, czy ta mieszanka będzie dla rośliny odpowiednia.

Pielęgnacja. Zimą wymaga miejsca jasnego do słonecznego. Latem należy roślinę cieniować lub wystawić do ogrodu w zacienione miejsce. Podlewać co 7 dni przez zamaczanie, utrzymując podłoże cały czas wilgotne. Od maja do września nawozić co drugie podlewanie. W okresie zimowym ograniczyć podlewanie i nawożenie lecz nie dopuścić do przesuszenia podłoża.

Uwagi: Przy podlewaniu uważać, by woda nie dostawała się do wachlarzowato ułożonych liści.

wtorek, 26 lipca 2011

Cambria - więcej kwiatów

Na Cambrii pokazują się co chwilę nowe kwiaty. Są duże, wysokość 10,5 cm, szerokość 11 cm, ładnie wybarwione

Jeszcze cztery pąki dojrzewają. Oj, to dopiero będzie widok!!!

Moja kolekcja znów się powiększa. Dziś do gromadki doszła zdolna do kwitnienia hybryda pierwszorzędowa Kingidium minus x phal. amboinensis. Na dniach dojedzie botanik Jumellea gracilipes - zobaczymy niedługo, co to będzie za cudeńko i jak sobie z nią poradzę (albo ona ze mną hihihi).

wtorek, 19 lipca 2011

Cambria - pierwszy kwiat

Moja Cambria wreszcie pokazała swoją urodę. To pierwsze kwitnienie u mnie od czasu, gdy przekwitającą kupiłam w Castoramie.

Cambria - tak kwitła w zeszłym roku

Cambria - obecne kwitnienie
 Jeden z pąków usechł a dwa nieostrożnie utrąciłam tak, że nie będzie więcej pąków na przedłużeniu pędu. Kolor kwiatów okazał się niestabilny, co nie jest niespodzianką u hybryd nieoznaczonych, produkowanych masowo. Zobaczymy, jak będą wybarwione pozostałe kwiaty, aż się rozwiną.

niedziela, 10 lipca 2011

Cambria

Cabria coraz bardziej przedłuża pęd kwiatowy. Z sześciu pąków zrobiło się już dziewięć i to chyba jeszcze nie będzie koniec. Dwie nowe pseudobulwy są lepiej wykształcone niż te z zeszłego roku więc jest nadzieja że kwiaty też będą lepiej wykształcone.
Cambria hybryda

Cambria hybryda - pąki

 Przypiekłam ją nieładnie zachodzącym słońcem, musi jej jednak wystarczyć parapet zaokienny - innej opcji nie ma. Słońce operuje u mnie krótko, bo od dwudziestej i tylko przez ponad godzinę. Za kilka dni powinny już się pojawić pierwsze rozwinięte kwiaty.

sobota, 9 lipca 2011

Phalaenopsis javanica

Kwiatuszek już w pełni rozwinięty. To znaczy nie w pełni, płatki są lekko skierowane do środka, co czyni kwiat mniejszym niż gdyby płatki były w pełni rozchylone. Wysokość kwiatuszka 1,5 cm, szerokość 2 cm. Zauważyłam, że przedłuża pędzik, będą nowe kwiatuszki. Zapach świeży nie jest zbyt intensywny, nie potrafię do niczego przyrównać,




Dla takiego malucha mój aparat ma za słabe makro, zdjęcia zbliżenia nie wychodzą zbyt wyraźne, malutkiej warżki już wcale nie uchwycę.

środa, 6 lipca 2011

Phalaenopsis bellina wild 'selected'

Wczoraj odebrałam następną sadzonkę od pani Basi, jest nią Phalaenopsis bellina wild 'selected' x bellina wild 'selected'. Sadzoneczka zdrowa, z przepięknymi korzonkami. W ogrzewanej szklarence szybciutko się zaaklimatyzuje. Po wymianie okna i wstawieniu odpowiednio szerokiego parapetu kto wie, czy nie pomyślę o odpowiednio długiej podgrzewanej tacy dla moich maluchów :-)

Nie bardzo jest gdzie znaleźć opis warunków uprawy, ale posiłkowałam się opisem dla phal bellina.
Kwiatostan krótki, prawie leżący na liściu. Pędów kwiatowych nie należy przycinać, ponieważ nawet po latach potrafi zakwitnąć na starych pędach. Kwiaty pachnące o średnicy około 5 cm. Podłoże dla phalaenopsis belliny powinno być przepuszczalne o średniej granulacji, wilgotne ale nie mokre. Ta roślina potrzebuje troszeczkę więcej wilgoci, by mogła prawidłowo się rozwijać.

niedziela, 3 lipca 2011

Phalaenopsis Bronze Maiden

Od pani Basi w połowie czerwca otrzymałam zamówioną sadzonkę Phal Bronze Maiden. Dzisiaj wygląda tak
Widać, że podgrzewana szklarenka wspaniale służy maluchom. Po zaprawieniu Previcurem lub zamiennie Bioseptem z odrobiną biostymulatora te maluchy wprost szaleją w doniczkach. A dla mnie olbrzymia radość, kiedy obserwuję ich rozwój :-)
We wtorek dołączy do mojej gromadki następna sadzonka od pani Basi. Będzie to Phalaenopsis bellina wild 'selected'. Jestem bardzo ciekawa na tego malucha, jak u mnie się zaaklimatyzuje. U pani Basi - pisała mi - sadzoneczki też ślicznie rosną, to i u mnie nie inaczej będzie :-)

Phalaenopsis Cassandra

Dwumiesięczna sadzonka kupiona u pani Basi wspaniale się rozwija. Nowy liść dosłownie rośnie w oczach
Radość bierze, jak te maluchy szybko rosną :-) Listek jeszcze niedawno był malutki a tu, proszę, jest coraz większy.

Cambria

Po niefortunnym wystawianiu skrzyneczki z Cambrią i sabotkami na parapet za oknem, zauważyłam któregoś dnia, że moja Cambria będzie kwitła. Może nie jest tych pędów dużo, bo tylko jeden, ale i ten jeden sprawia dużo radości. W zeszłym roku w sierpniu kupiłam ją kiedy już okwitała. Zdążyła wytworzyć dwie pseudobulwy i na jednej z nich będzie kwitła. A dlatego było niefortunne wystawianie na parapet zaokienny, że zachodzące słoneczko ją trochę przypiekło. 
Pąki ma dość grubiutkie, ale na kwitnienie trzeba będzie jeszcze troszeczkę poczekać, tym bardziej że ostatnio pogoda nie sprzyja - skrzyneczka stoi w pokoju w ciasnym kącie. Na zdjęciu widać zażółconą pseudobulwę.

Phalaenopsis Javanica - pączek coraz grubszy

Jeszcze trochę trzeba poczekać na rozwinięcie małego buziaczka. Już widać kolorki na stulonych płatkach. Och, jak ja się nie mogę doczekać :-)
Phal Javanica ćwiczy moją cierpliwość :-)