gejzerowe uśmiechy

Czas chyba zająć się i tą częścią bloga. Gejzerowym uśmiechem są po prostu... storczyki. Nie tylko te, które kupujemy w kwiaciarniach czy w marketach, interesują mnie również gatunki botaniczne.

Opiszę tu w prosty, nieprofesjonalny sposób swoich ulubieńców, perypetie z nimi związane i radości, bo tych dostarczają najwięcej. Również opisywać będę malutkie sadzonki storczyków botanicznych, które chciałabym doprowadzić do kwitnienia.

Nie jest to możne najłatwiejsze zadanie, bo sama również mam niewielkie doświadczenie w tym kierunku, ale... do odważnych świat należy.

czwartek, 14 kwietnia 2011

Phalaenopsis Hieroglyphica

Temperatura uprawy
umiarkowana, około 15-25° C
stanowisko
półcień
wielkość rośliny
średnia
miejsce uprawy
hodowla w doniczce w witrynie, oranżerii,
podlewanie
przerwy między podlewaniami,
podłoże wilgotne ale nie mokre
wielkość kwiatu/kwiatostanu
średnia, kwiaty do 7 cm, pachnące
pora kwitnienia
lato, kwitnie około 4 tygodni w roku
stopień trudności
łatwy w uprawie

 
Kwitnie od późnej wiosny do lata pachnącymi kwiatami o średnicy od 5 do 7 cm. Na jednym pędzie kwiatowym ma od 3 do 4 kwiatów. Nie należy odcinać zielonych pędów kwiatowych po kwitnieniu ponieważ mogą wydać kolejne pąki.
Rośnie w chłodnych jak i ciepłych temperaturach. Doniczka z podłożem przepuszczalnym o średniej granulacji. Podlewać należy gdy podłoże przeschnie. Utrzymywać podłoże wilgotne, ale nie mokre.

Tyle znalazłam na jej temat w Internecie: 

A teraz najważniejsze. 
Nieoznaczona, z korzeniami, które nie wiadomo kiedy widziały wodę - jeszcze trochę a całkiem by uschły. Sadzonka nie jest na tyle duża, by zakwitła w tym czy przyszłym roku. Jak za dwa lata zakwitnie to będzie super. Wsadzona byle jak w za dużą doniczkę i bardzo grubą korę z domieszką nie wiadomo czego.
Po wypakowaniu rośliny wyjęłam ją z doniczki, wycięłam suche korzenie. Spryskałam całą roślinę mieszanką wody destylowanej z dodatkiem bioseptu i stymulatora wzrostu. Korzenie moczyły się w tej mieszance kilkanaście minut, by korzenie nabrały jędrności. Po tym czasie roślina suszyła się na papierowych ręcznikach kuchennych. Przygotowałam w tym czasie doniczkę, wypalając w niej dziurki na całej powierzchni. Wspomaga to szybsze przesychanie korzeni i podłoża. Do gotowego podłoża domieszałam jeszcze trochę węgla drzewnego, a na spód doniczki dodałam drenaż ze styropianu, by nadmiar wody nie uszkadzał korzeni. Po posadzeniu rośliny w tak przygotowanej doniczce wierzch podłoża obłożyłam sphagnum, by utrzymywała się wilgoć lecz nie było za mokro. Roślinę podleję dopiero za kilka dni. Wytrzyma ten "post" mając napojone wcześniej korzenie.



 Po tych zabiegach roślina znalazła cieplutkie miejsce w szklarence. Zostaje obserwacja rośliny, jak zniosła te wszystkie zabiegi i jak przebiega aklimatyzacja.

środa, 13 kwietnia 2011

Porządkowanie sadzonek

Właśnie przed chwilą skończyłam robić porządek z sadzoneczkami. Korzonki miały bardzo ładne, roślinki zdrowe. Przed wymianą podłoża wszystkie cztery - phal micholitzii miała przytulone do siebie maleństwo  Idea - zostały solidnie zaprawione wodą destylowaną z dodatkiem bioseptu, osuszone na papierowych ręcznikach i posadzone w przezroczystych doniczkach do nowego podłoża (sphagnum z dodatkiem mielonego wermikulitu). Teraz tylko obserwować jak rosną  Razz Po dwóch tygodniach od posadzenia zrobię oprysk asahi. A maluch znalazł miejsce w kuwetce z Vandami

wtorek, 12 kwietnia 2011

Sadzonki od Schwertera

No i doczekałam się! :-) Już myślałam, że dziś nie dostanę paczki z sadzonkami, chociaż koleżanka z forum pisała, że wysłała je wczoraj, tzn. w poniedziałek. Była już czwarta popołudniu, późno na kuriera pocztowego, ale koło piątej zadzwonił domofon, że jest przesyłka :-)

sadzonki tylko co wyjęte z pudełka
folia już zdjęta z roślin
A teraz pełna prezentacja sadzonek:

Phalaenopsis javanica
Phalaenopsis micholitzii
Hybryda Phalaenopsis Joshua Irvin Ginsberg (phal bellina x venosa)

Cieszę się, że wszystkie sadzonki dotarły bez uszkodzeń. Teraz poczekam sobie do dwóch lat na pierwsze kwiaty. Czeka mnie jeszcze przesadzenie ich do przezroczystych doniczek, ale to się nie pali - najpierw muszę zamówić odpowiedniej wielkości doniczki, bo takich rozmiarów akurat w domu nie mam. A w maju będzie następna porcja sadzonek i... zameczek na kupowanie. Trzeba będzie tej gromadce zapewnić należytą opiekę, żeby doprowadzić je do kwitnącego stanu. Chyba że... na aukcji ktoś wystawi ciekawą sadzonkę czy keiki... hi hi hi.

poniedziałek, 11 kwietnia 2011

Phalaenopsis cornu cervi alba x equestris alba

Phalaenopsis cornu cervi alba x equestris alba pozbyła się najmłodszego listka. Sadzonka ładnie wyglądała, tylko moją uwagę zwrócił najmłodszy liść, który był jak podziurkowany szpilką. Nakłucia z początku były zielone, potem zaczęły brązowieć a obecnie zaczęły pojawiać się na nim od nasady liścia rdzawe, rozlewające się plamy. Obcięłam ten liść, ponieważ plamy coraz bardziej rozlewały się, roślina została zaprawiona Previcurem i przeniesiona do izolatki, z dala od pozostałych roślin. Zobaczymy, co z tego się wykluje. Korzenie są zdrowiutkie, więc z odbiciem nowego listka nie powinno być problemu. Po kwarantannie, jeśli wszystko będzie w porządku, roślina wróci na swoje miejsce w szklarence.

rozlewające się po liściu rdzawe plamy

Xaxim wyjątkowo służy

Pisałam wcześniej, że podkładka z xaxim świetnie odpowiada Kingidium philippinensis. Mało, że roślina pięknie się zieleni, zazieleniło się również sphagnum przy korzonkach.

coraz więcej kwiatów

Phalaenopsis equestris 'rosea' rozwija coraz więcej kwiatków. Są roztomiłe, drobniutkie i nie podwiązane do podpórki. Gdybym je usidliła, przywiązała do podpórki, straciłby tak wiele. Po przekwitnięciu będę musiała ją przenieść z koszyczka, w którym już się nie mieści, do trochę większej doniczki gęsto podziurkowanej. Im więcej dziurek w doniczce, tym lepsza cyrkulacja powietrza przy korzeniach, które szybciej przesychają. Na razie na wierzchu koszyczka położyłam kilka kawałeczków sphagnum, żeby trochę wilgoci utrzymywało się jednak. Koszyczek nie stoi obecnie w szklarence lecz na półce biblioteczki, by kwiatki dłużej się utrzymały na roślinie.

wtorek, 5 kwietnia 2011

Miltonia - nowy lokator

Będąc w sobotę w Leroy Merlin wypatrzyłam jedyną, zakamuflowaną między phalaenopsisami miltonię. Dzisiaj nie wytrzymałam i znów pojechałam. Właściwie to nie po miltonię, ale po nawóz dla maluchów z przewagą azotu i potasu. Nawozu nie kupiłam, ale porozmawiałam z obsługą działu i zapytałam o miltonię. Okazało się, że nie było na nią chętnych od... listopada zeszłego roku, czyli od dnia otwarcia marketu. Hi, hi, hi, chyba czekała na mnie nie chcąc dać się kupić przez kogoś innego słysząc jak głośno sobie przy niej wtedy westchnęłam. Dziś ją kupiłam za 10 złotych! :-)



Kolor liści jest trochę wyblakły, ale widać nowe przyrosty. Zobaczymy, jak u mnie się sprawdzi, czy warunki w pokoju będą jej odpowiadały. Na razie dostała wody do oporu, moczyłam doniczkę prawie przez godzinę. Dam jej odpocząć i zaaklimatyzować się, potem sprawdzę korzenie i podłoże.

sobota, 2 kwietnia 2011

Półminiatura phalaenopsis (yellow butterfly)

Nie zdzierżyłam. Będąc dziś w Leroy Merlin, jak zwykle zajrzałam na dział ogrodniczy. Sporo towaru, wszak pora wiosenna, zwłaszcza dużo... zniszczonych storczyków. Co z tego, że kuszą pięknymi kolorami kwiatów, kiedy niszczone są przez szkodniki, albo mają zasuszone/przelane korzenie. Na stołach z roślinami nieciekawie to wygląda, a na wózkach z przecenami aż gęsto od roślin, jakże często już w agonalnym stanie. Jeżeli trafi się storczykowy maniak, to kupi za grosze dogorywającą roślinę, żeby choć jedną z tysiąca uratować.

Inne rośliny gdy są bez korzeni - giną, storczyk do końca walczy o życie i... jeśli trafi na litościwą duszę, która mu pomoże, wytwarza nowy system korzeniowy i za okazane serce odwdzięcza się... kwiatami.

Kupiłam storczyka z przeceny za 10 złotych. Trafił mi się w idealnym stanie, tyle że bez kwiatów. Na etykietce było napisane "yellow butterfly" - żółty motyl. Obydwa pędy kwiatowe miał zasuszone.
Wizualnie stan rośliny bardzo dobry, liście ciemnozielone bez plam i uszkodzeń, bez zmian chorobowych. Liście stosunkowo krótkie, około 15 cm. Nie widać śladów żerowania szkodników. Korzenie powietrzne w większości połamane, korzenie w doniczce w bardzo dobrym stanie, wycięłam kilka lekko zagniwających końcówek, dezynfekując alkoholem etylowym.

Przed wyjęciem z doniczki storczyk był namoczony w przegotowanej, odstałej wodzie z dodatkiem kilku kropel Bioseptu 33SL. Po 20 minutach wyjęłam roślinę z doniczki i zostawiłam do obeschnięcia korzeni. Profilaktycznie żółty motyl został opryskany Provado Plus AE na żerujące szkodniki.
Tak przygotowaną roślinę posadziłam do podłoża z OrchidSklepiku, dodając węgiel drzewny. Liście zmyłam z wierzchu i od spodu wodą destylowaną z dodatkiem kilku kropel świeżej cytryny i kilku kropel alkoholu etylowego. Ma to na celu dezynfekcję, oczyszczenie blaszki liścia z kurzu, nieproszonych lokatorów (szkodników). Poprawia wygląd liści, które nabierają blasku. Phalaenopsisa podleję dopiero za 7-10 dni, kiedy korzenie zmienią barwę z zielonej na srebrzystozieloną. Przez ten czas storczyk będzie w kwarantannie, pilnie obserwowany, czy nie występują na nim, jakieś niepożądane reakcje.

Phalaenopsis hybryda ('yellow butterfly') po przesadzeniu
a tak wyglądają kwiaty 'yellow butterfly'