gejzerowe uśmiechy

Czas chyba zająć się i tą częścią bloga. Gejzerowym uśmiechem są po prostu... storczyki. Nie tylko te, które kupujemy w kwiaciarniach czy w marketach, interesują mnie również gatunki botaniczne.

Opiszę tu w prosty, nieprofesjonalny sposób swoich ulubieńców, perypetie z nimi związane i radości, bo tych dostarczają najwięcej. Również opisywać będę malutkie sadzonki storczyków botanicznych, które chciałabym doprowadzić do kwitnienia.

Nie jest to możne najłatwiejsze zadanie, bo sama również mam niewielkie doświadczenie w tym kierunku, ale... do odważnych świat należy.

piątek, 25 lutego 2011

Storczykowe maluchy

U maluchów różnie się dzieje. Pojemniczek z nimi raz wędruje na kaloryfer, innym razem grzeje się w szklarence.

widok ogólny sadzonek
Podgrzewane od spodu mają namiastkę naturalnych warunków - dużo ciepła i wilgoć, chwilami dochodzącą do 100%. Przy tak wysokiej wilgotności trzeba rośliny wietrzyć, czyli odkrywać wieczko, żeby nie rzuciła się pleśń. Roślinki siedzą sobie w sphagnum (mech nowozelandzki - sphagnum moss).
Przy tak prowadzonych sadzonkach nawet malusieńka Vanda Bensonii nasadza nowe korzonki. Większa Vanda Bensonii ma wspaniałe korzenie - to "kolos" w porównaniu z pozostałymi sadzonkami.

nowy korzonek małej Vandy Bensonii
Sadzonki Phalaenopsis violacea blue - z nimi jest różnie. Większa rwie się do życia, zaczęła rosnąć - idzie jej nowy listek. Nareszcie.

tak wygląda większa phal violacea blue
A z mniejszą sadzonką są problemy. Korzonki ma zdrowe, nawet rosną, tyle że... zgubiła ostatni listek. Dopóki są zdrowe korzonki jest nadzieja, że i ona odbije i pokaże zieloniutki listek.

zdrowo rosnący korzonek na phal violacea blue

czy urośnie?
Może jeszcze i tutaj będzie powód do radości z nowych liści

Szklarenka - widok ogólny

Szklarenka coraz lepiej spełnia swoją funkcję, rośliny też dobrze się w niej rozwijają.
Ja szklarenkę ściągałam przy pomocy kolegi aż z Anglii, kolega z forum znalazł link polskiej strony, gdzie można ją kupić  grower  - nie tylko ten model, również inne akcesoria, chociaż nie są bezpośrednio związane z uprawą storczyków.


Zdjęcie pokazuje widok ogólny przy zdjętej górnej pokrywie.

Phalaenopsis equestris var. rosea

Rosea zaczyna budować pączki na łodyżce kwiatowej. Aż jestem ciekawa, ile ich będzie :-), a przy okazji pokazał się również nowy korzonek :-)

Phalaenopsis amboinensis

Phalaenopsis amboinensis, kupiona w styczniu podczas kilkudniowego ocieplenia, ma się coraz lepiej. Proces adaptacyjny przeszła bezboleśnie i rozszalała się :-).

Przedłuża korzonki, nowy liść rośnie, nowe korzonki również rosną. To dobrze, im ich będzie więcej, tym silniejsza roślina i szybciej zdolna do kwitnienia

Kilka dni temu zastanawiałam się, co to mogą być te grubaśne zgrubienia pod liściem. Już wiem. Są to nowe korzenie - te bąble (zaczątki korzeni) są naprawdę ogromniaste w stosunku do rośliny. Widać szklarenka dobrze wpływa na rozwój roślin w niej umieszczonych - dobry nawóz :-).

Palaenopsis Pallens - pęd kwiatowy

Coś zaczyna się dziać, czyli rosną korzonki i... będą kwiatuszki. Nie spodziewałam się tak szybko pędu kwiatowego, przecież to młodziutka roślinka - keiki podhodowane. No ale radość jest tym wieksza, że dobry wpływ miała Przechowalnia, a szklarenka wydobyła prędzej pędzik.


pędzik kwiatowy - zbliżenie
Jeżeli nic nie stanie na przeszkodzie, za miesiąc powinny pojawić się kwiaty. Liść jest ładnie wykształcony.

wtorek, 15 lutego 2011

Szklarenka

No i wreszcie dotarła :-)

Rozpakowanie paczki zajęło mi prawie godzinę. Najpierw mnóstwo papieru pakowego, potem kilometry folii bąbelkowej i nareszcie właściwy karton, w którym była szklarenka zapakowana. Uff, aż się spociłam z wrażenia :-)

W środku kartonu szklarenka też była owinięta folią bąbelkową. Po wyjęciu i złożeniu jej tak wygląda. Są to trzy tacki i pięć małych doniczek w komplecie.
Oczywiście, nie wytrzymałam zbyt długo i zrobiłam pierwszy rozruch, wstawiając do niej kilka doniczek ze storczykami i dodatkowo podstawki z wodą, bo jeszcze nie mam przetłumaczonej na polski instrukcji obsługi. 

Do środka wstawiłam również termometr z higrometrem, na którym była temperatura początkowa 21 stopni i wilgotność 65%
Szklarenka nagrzewa się bardzo szybko. Po godzinie czasu na termometrze miałam już 23 stopnie i 85% wilgotności. Taką temperaturę i wilgotność mam w Przechowalni dopiero po 4 godzinach grzania.

Dla porówniania podam wymiary:
Przechowalnia; góra: dł 45cm, szer 35, wys 25cm. Dolna część: dł 37cm i szer 27cm
Szklarenka: dł: 52cm, szer:  42,5cm, wys: 26cm

czwartek, 3 lutego 2011

Szklarenka

Wczoraj dostałam wiadomość, że nowe lokum dla storczykowych maluchów jest już w drodze. Będzie większe od Przechowalni (dł: 52 cm, szer:  42,5 cm, wys: 26 cm), więcej wejdzie sadzonek i małych ciepłolubów. A będzie wyglądać mniej więcej tak:
Będzie w nim miejsce na tacki z sadzonkami umieszczonymi w sphagnum i na kilka małych doniczek. Najważniejsze, że będzie w nim można umieścić sadzonki Vand, ponieważ do tej pory są trzymane w osobnym plastikowym pojemniczku postawionym bezpośrednio na kaloryferze, który zapewnia im spodnie podgrzewanie korzeni. Z chwilą zakończenia sezonu grzewczego moje maluchy znów zatrzymałyby wzrost, a potrzebują do życia i wzrostu podgrzewanego podłoża, wysokiej wilgotności i dobrej cyrkulacji powietrza. 
Nowe lokum będzie o tyle wygodniejsze, że górna część ma otwory wentylacyjne a oprócz tego można podnieść całą wierzchnią przezroczystą pokrywę, by przesuszyć wilgotne zielone części roślinek.
Całość nie pobiera wiele prądu - 18Watt - tyle, co 60-70 wattowa żarówka.

Przechowalnię również wykorzystam, ale dla roślin odchowanych, lub słabiej rosnących.